Cracovia była o krok od wywiezienia z Radomia kolejnego ligowego zwycięstwa. Pasy długo kontrolowały przebieg spotkania i po trafieniu Martina Mincheva objęły prowadzenie. Gospodarze zdołali jednak odwrócić losy meczu - dwukrotnie do siatki trafił Rafał Wolski, a Radomiak ostatecznie zwyciężył 2:1.
Sobotnie spotkanie w Radomiu było dla Cracovii okazją do odniesienia trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu. Pasy przystępowały do meczu z dużą pewnością siebie po zwycięstwie nad Wieczystą Kraków. Po drugiej stronie znalazł się Radomiak, który przed pierwszym gwizdkiem zajmował miejsce w dolnej części tabeli i bardzo potrzebował punktów.
Od początku spotkania Cracovia starała się narzucić rywalom swoje warunki. Pasy były aktywne w ofensywie i potrafiły przedostać się pod pole karne gospodarzy. Już w pierwszej połowie pojawiły się sytuacje, po których mogliśmy objąć prowadzenie. Blisko szczęścia był między innymi Martin Minchev, ale jego próba nie znalazła drogi do bramki.
Cracovia nie zwalniała tempa. Kolejne akcje budowane przez naszych zawodników coraz częściej kończyły się pod bramką Filipa Majchrowicza. Gospodarze również próbowali odpowiadać, ale pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Po 45 minutach było 0:0.
Po zmianie stron Pasy szybko znalazły sposób na defensywę Radomiaka. W 48. minucie Martin Minchev wykorzystał swoją okazję i skierował piłkę do siatki. Cracovia objęła prowadzenie 1:0, a zawodnicy w pasiastych strojach mogli cieszyć się z efektu swojej konsekwentnej gry.
Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować. Radomiak ruszył do odrabiania strat i z każdą kolejną minutą coraz mocniej naciskał na naszą defensywę. W 56. minucie Rafał Wolski doprowadził do wyrównania. Spotkanie rozpoczęło się więc niejako od nowa, a emocji na Stadionie im. Braci Czachorów nie brakowało.
Cracovia próbowała ponownie przejąć inicjatywę. Pasy szukały swoich szans w ofensywie i chciały odzyskać prowadzenie, ale tym razem to gospodarze zadali kolejny cios. W 65. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Rafał Wolski. Radomiak odwrócił wynik i wyszedł na prowadzenie 2:1.
Do końcowego gwizdka Pasy walczyły o zmianę rezultatu. Zespół trenera Bartosza Grzelaka próbował jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale defensywa gospodarzy nie pozwoliła już sobie na stratę kolejnej bramki. Mimo starań Cracovii wynik nie uległ zmianie.
Po bardzo dobrej pierwszej połowie i objęciu prowadzenia musimy więc przełknąć gorzką pigułkę. Radomiak odwrócił losy spotkania w drugiej części gry i to gospodarze dopisali do swojego dorobku trzy punkty.
Pasy wracają do Krakowa bez punktów, ale już teraz koncentrujemy się na kolejnych wyzwaniach. Przed nami jeszcze długa droga w tym sezonie, a najbliższa okazja do odpowiedzi nadejdzie już w niedzielę 6 września, w starciu z Górnikiem Zabrze.
PKO BP Ekstraklasa | 6. kolejka
Radomiak Radom - Cracovia 2:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Martin Minchev (47’), 1:1 Rafał Wolski (55’), 2:1 Rafał Wolski (64’)
Cracovia: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze, Gustav Henriksson (66’ Dominik Baumgartner), Brahim Traore, Mauro Perković – Ajdin Hasić, Mateusz Klich (73' Mateusz Praszelik), Amir Al-Ammari, Dominik Piła (66’ Kahveh Zahiroleslam), Martin Minchev (66' Sayfallah Ltaief), Mohamed Berte (83’ Dijon Kameri)
Radomiak: Filip Majchrowicz – Zie Ouattara, Kryspin Szcześniak, Filip Koperski, Jan Grzesik – Christos Donis, Che Nunnely (59’ Abdoul Tabsoba), Rafał Wolski (74’Ibrahima Camara) – Luquinhas (87' Jeremy Blasco), Ronaldo Lumongo (59' Guilherme Luiz), Fernand Goure (59' Conrado)
Żółte kartki: Amir Al-Ammari (Cracovia), Dominik Baumgartner (Cracovia), Otar Kakabadze (Cracovia)
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Frekwencja: 7470