Cracovia to historia ludzi
|
Józef Lustgarten (1889 - 1973)
|
Wspaniała i legendarna postać. Był jednym ze współzałożycieli Cracovii, pomysłodawcą nazwy klubu, został wyróżniony godnością honorowego prezesa. Człowiek wszechstronny - z zawodu był prawnikiem, znał kilka języków obcych, ale jego największą pasją była piłka nożna i Cracovia.
Na boisku grał w ataku, w pomocy, ale to jako bramkarz zasłynął w historii polskiego futbolu jako pierwszy "fruwający". To określenie wzięło się od jego stylu gry na bramce. Wykonywał efektowne rzuty w powietrzu wzorem J. Robinsona - bramkarza, od którego nazwiska wzięła się nazwa "robinsonada".
W czasie pierwszej wojny światowej z zawodnika zmienił się w sprawnego działacza i trenera sprawiając, że mimo trudnych czasów Cracovia przetrwała nie zawieszając swojej działalności.
Po wojnie Józef Lustgarten zajął się organizowaniem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Był współautorem statutu PZPN, wchodził w skład pierwszych zarządów związku. Był kronikarzem PZPN, później sekretarzem. To on ustalał skład reprezentacji Polski na jej pierwszy międzypaństwowy mecz z Węgrami w 1921 roku. W 1959 roku za ogół pracy dla Związku otrzymał tytuł honorowego członka PZPN.
Lustgarten zasłynął również jako jeden z pierwszych polskich sędziów (egzamin w Wiedniu w 1913 r.). Jego doświadczenie, znajomość przepisów, świetne przygotowanie, dobra kondycja, bezstronność i sumienność sprawiły, że stał się cenionym arbitrem w kraju oraz na arenie międzynarodowej. W karierze sędziowskiej poprowadził ponad 800 meczów.
W 1939 roku został aresztowany we Lwowie przez NKWD. Zesłany do stalinowskich łagrów spędził w nich 17 lat. Mimo takich przejść do końca życia zachował dobrą kondycję i jasność umysłu. Zmarł w wieku 84 lat.
Legenda Cracovii i polskiego futbolu. Ulica jego imienia, przy której stoi nasz stadion jest symbolicznym aktem wdzięczności dla tego wielkiego piłkarza i trenera.
Z zawodu był nauczycielem, polonistą, zajmował się także dziennikarstwem. Zasłynął jako jeden z najlepszych piłkarzy lat 20-stych. Grał jako środkowy napastnik, reprezentant Polski. Był czołowym przedstawicielem szkoły krakowskiej, która w tamtym okresie odnosiła wiele sukcesów. Józef Kałuża zasłynął też jako znakomity taktyk i świetny technik, specjalista od zdobywania terenu szybkimi podaniami oraz gry w trójkącie.
Choć Józef Kałuża nie miał pozornie dobrych warunków fizycznych wygrywał ze swoimi rywalami. Miał niezwykły start do piłki dzięki czemu potrafił minąć przeciwnika. Mimo średniego wzrostu (166cm) świetnie grał głową. Strzelał celnie z obu nóg - w reprezentacji kraju wystąpił w latach 1921-1930 zdobywając 8 bramek. Wyliczono, że Kałuża w 454 meczach w swojej karierze, rezygnując z wykonywania rzutów wolnych i karnych, zdobył aż 476 goli!!! (wg Monografii Cracovii).
Rok po zakończeniu kariery zawodniczej został wybrany kapitanem związkowym PZPN. Rozpoczął swoją 8-letnią karierę selekcjonerską, która przyniosła polskiej piłce znakomite sukcesy. Józef Kałuża patrzył kategoriami ogólnopolskimi, bez antagonizmów i szowinizmów jakie występowały ciągle w Polsce po odzyskaniu niepodległości. Jego działania doprowadziły Polaków do 4 miejsca na Olimpiadzie w Berlinie (1936), do zakwalifikowania się po raz pierwszy do finałów mistrzostw świata (Francja 1938), zwycięstwa 4:2 nad wicemistrzami świata Węgrami (1939).
Podczas II wojny światowej był jednym z nielicznych członków zarządu PZPN, który pozostał w kraju. Odrzucił wszelkie sugestie władz okupacyjnych, zmierzające do mianowania go przywódcą krakowskiego piłkarstwa, podporządkowanego niemieckiej administracji. Kałuża wymówił się brakiem czasu i złym stanem zdrowia. Nie doczekał wyzwolenia. Jesienią 1944 roku uległ infekcji i zachorował. Penicylina, która mogłaby mu pomóc, w okupowanym mieście była nieosiągalna. Zmarł 11.10.1944 roku, a jego pogrzeb stał się manifestacją całego sportowego Krakowa.
|
ADAM KOWALSKI (1912-1971)
|
ps. "Roch", "Nowak", wszechstronny sportowiec Cracovii, trzykrotny olimpijczyk w hokeju na lodzie (1932, 1936, 1948).
Był niezwykle uzdolnionym i wszechstronnym zawodnikiem (pływak, waterpolista, piłkarz, koszykarz), ale największe sukcesy odnosił w hokeju na lodzie. Przez cały czas trwania kariery sportowej wierny był Cracovii (1928-1951).
Reprezentował Polskę w hokejowych meczach międzypaństwowych 53-krotnie w latach 1932-1948, zdobywając 22 bramki. Ponadto 3-krotnie zdobywał mistrzostwo Polski z Cracovią (1937, 1946, 1949) i 4-krotnie uczestniczył w mistrzostwach świata (1935, 1937-1939).
Dał się poznać także jako żarliwy patriota, uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 roku. Okres wojny spędził w hitlerowskim obozie jenieckim w Woldenberg, gdzie był wiceprezesem Żołnierskiego Klubu Sportowego Skra, wziął również udział w jenieckiej olimpiadzie w 1944 roku. Po zakończeniu działań wojennych pozostał wierny Cracovii - reprezentował jej barwy w rozgrywkach hokeja na lodzie, ale zdobył także dwa tytuły wicemistrza Polski w koszykówce (1946) i piłce wodnej (1946).
Wspominając o jego sportowej wszechstronności nie należy także zapominać o mistrzostwie Polski w piłce ręcznej w 1933 roku. Po zakończeniu kariery nie zerwał ze sportem i uczestniczył w życiu sportowym jako działacz i sędzia.
|
EDWARD CETNAROWSKI (1877-1933)
|
Prezes Cracovii (1919-1932) - pierwszego mistrza Polski w piłce nożnej i pierwszy prezes PZPN, sprawujący tę funkcję przez dziewięć lat (1919-1928). Za swój wkład w rozwój piłki nożnej otrzymał godność prezesa honorowego PZPN, a także, od swojego ukochanego klubu, tytuł prezesa honorowego Cracovii.
Edward Cetnarowski jest wielką i legendarną postacią w dziejach Cracovii - twórcą jej potęgi w niepodległej Rzeczpospolitej. Za jego prezesury Cracovia stała się klubem znanym w całej Europie. Do historii przeszły już barwne wspomnienia doktora Stanisława Mielecha, który w następujący sposób charakteryzował Cetnarowskiego: "Działacz ten, nieskazitelnego charakteru, o gołębim sercu, był oddany idei olimpijskiej bez ograniczenia i dla sportu nie szczędził ani trudu, ani pieniędzy. Sam nigdy żadnego sportu nie uprawiał; nie mógłby i tak z uwagi na swą tuszę, jak i na chorobę serca".
Umiłowanie do sportu Cetnarowskiemu zaszczepił w czasach młodości sam profesor Henryk Jordan. Dokładnie jak to się stało wyjaśnił w jednej z rozmów, ponownie z dr. Mielechem:
"Byłem asystentem u prof. Jordana i raz w tym charakterze razem z nim znalazłem się w Wiedniu na jakimś kongresie położniczym. Po zakończeniu obrad profesor rzekł do mnie: A teraz panie Edwardzie pójdziemy na mecz piłkarski.
- Dokąd - zdumiałem się - na idiotyczne kopanie piłki? Pana profesora, uczonego, interesują takie głupstwa?
- Niech pan tak nie mówi - odparł profesor - mówię panu, że w tym kopaniu piłki coś jest.
Poszliśmy (...).
I tak się zaczęło...".
Był jednym z głównych inicjatorów powołania do życia Polskiego Związku Piłki Nożnej, zjazd założycielski odbył się w 1919 r. w Krakowie, a prezesem wybrano właśnie Edwarda Cetnarowskiego. Pełnił tę funkcje godnie przez dziewięć lat. W tym czasie nastąpił niebywały jak na tamte lata wzrost liczby zawodników zgłoszonych do PZPN - z niespełna 500 do 27 tysięcy! Dzięki swoim znajomościom doprowadził do rozegrania pierwszego meczu międzypaństwowego w dziejach PZPN z Węgrami w Budapeszcie w roku 1921.
Niekiedy przyszło mu także godzić interesy ukochanego Klubu z interesami PZPN, jak to miało miejsce w 1926 roku, kiedy rozgorzała wielka bitwa o utworzenie ligi. Cetnarowski przeżywał wówczas ogromny dramat wewnętrzny, był przecież i prezesem Cracovii i PZPN. Związek był przeciwny utworzeniu ligi, a więc z konieczności również sternik związku musiał powiedzieć "nie", chociaż właśnie w powołaniu do życia rozgrywek ligowych dostrzegał źródło postępu w piłkarstwie. Zakochana w swoim prezesie Cracovia poszła za nim i w 1927 roku znalazła się poza ligą.
Doktor poświęcił wielką część swojego życia dla "Pasów" i zawsze był im wierny. Z wielu źródeł możemy się dowiedzieć o jego prawości, nieskazitelnym charakterze, bezgranicznej uczciwości i oddaniu idei olimpijskiej, a także o tym, iż był gorącym orędownikiem czystości i bezinteresowności w sporcie. Zmarł nagle w wieku zaledwie 56 lat, otwierając rozpoczynający się w Krakowie finałowy turniej o mistrzostwo Polski w piłce ręcznej kobiet.
|
Karol Wojtyła, Jan Paweł II
|
"cieszę się, że mogę gościć przedstawicieli tak znamienitego klubu sportowego, który już od stu lat wpisuje się w pejzaż naszego miasta. Wiem, że w ciągu tego wieku były lata świetności, ale też nie brakowało trudnych okresów. Miło mi słyszeć, że ostatnie lata przynoszą sukcesy. Życzę, aby było ich coraz więcej. Niech Cracovia daje świadectwo, że sport, kształtując charaktery oraz ucząc szlachetnego współzawodnictwa i solidarności w wysiłku, może być wyrazem najwyższych wartości ludzkich i społecznych. Niech Bóg Wam błogosławi!" Słowa Ojca Świętego skierowane Cracovii podczas prywatnej audiencji, Watykan, styczeń 2005
Karol był zapalonym sportowcem. Lubił zwłaszcza piłkę nożną-najchętniej grywał na bramce. Nazywano go "Martyna", na cześć znanego przedwojennego piłkarza Henryka Martyny. Był sportowcem. Grał nie tylko w piłkę nożną, ale jeździł na nartach, pływał kajakiem i wędrował po górach. Znał się na sporcie, doceniał sportowców i ich wysiłek, nie raz zawodnicy przynosili mu w prezencie swoje koszulki czy trofea.
Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach 18 maja 1920 roku. W wieku 58 lat 16 X 1978 roku został wybrany na papieża, pierwszego od 400 lat, który nie był Włochem.
Jan Paweł II był człowiekiem niezwykłym, przełamywał stereotypy, zmagał się z globalnymi problemami pamiętając przy tym o problemach życia codziennego ludzi w różnych miejscach świata, dbał o drobne społeczności. W swych prawie dwustu pielgrzymkach odwiedzał także te zakątki świata gdzie katolicy stanowili zaledwie promil społeczeństwa. Nawiązał dialog z innymi religiami.
Każda pielgrzymka w Polsce była bardzo oczekiwana i miała swoje głębokie przesłanie. Mówił otwarcie, mówił prawdę - często niewygodną dla miejscowych władz. Kiedy po raz pierwszy przybył jako papież do Polski w 1979 roku jego wezwanie "Niech stąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi" dodało otuchy milionom Polaków w komunistycznym kraju.
Msze odprawiane przez Jana Pawła II miały szczególną atmosferę. Spotkania z młodzieżą, dialogi jakie potrafił nawiązywać z tłumem były niepowtarzalnym przeżyciem dla każdego uczestnika. Spotkania pod oknem Kurii Krakowskiej były owiane niezwykłą aurą, odbywał się wtedy niezwykły dialog między nim - Papieżem Polakiem, a tłumem wiernych.
Można przytaczać setki wydarzeń, ogrom nauk i słów jakie głosił ten największy z wielkich. Każdy kto żył w czasie pontyfikatu Jana Pawła II zachował go w sercu inaczej, bez względu na to czy był katolikiem czy nie i bez względu na swoją narodowość.
Nasz Papież zmarł 2 IV 2005 roku o godzinie 21.37.
W naszych sercach i pamięci pozostanie na zawsze jako najwybitniejszy Polak, Wielki Papież, a dla nas też jako Kibic Cracovii. W Watykanie pozostały podarunki jakie Jan Paweł II dostał od "Pasów": diamentowa odznaka Klubu, koszulka z numerem 1 opatrzona nazwiskiem Karol Wojtyła, szopka krakowska oraz zdjęcie drużyny z kibicami zrobione podczas treningu noworocznego.
"Było wspaniale! Cudowna atmosfera, a przede wszystkim kibice mojej Cracovii skandowali nazwę mojego drugiego ulubionego zespołu Aston Villi. To był dla mnie wielki zaszczyt grać dla Cracovii"
Nigel Kennedy po koncercie na 100-lecie Cracovii
Nigel Kennedy od dziecka kibicuje Aston Villi, a Cracovia bardzo mu przypomina ten klub. Oba kluby są najstarsze w swoich krajach i jak podkreśla oba były i są klubami ludzi, a nie władzy politycznej czy pieniędzy. Cracovii zaczął kibicować kiedy ta była w III lidze, na mecz zabrał go kolega. Co ciekawe, na pierwszy mecz Aston Villi poszedł, gdy klub ten także grał w wówczas w trzeciej lidze. Mecze ogląda zwykle na stojąco i aktywnie dopinguje, a jego marzeniem jako kibica jest finał Ligi Mistrzów. Cracovia - Aston Villa
"Dla mnie to zaszczyt i z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest to jedno z najważniejszych wyróżnień w całym moim życiu" - mówi o medalu dla specjalnego kibica jakim został uhonorowany przez Cracovię.
Urodził się w 1956 roku w angielskim Brighton, w rodzinie o muzycznych tradycjach: jego matka była nauczycielką gry na fortepianie, ojciec wiolonczelistą orkiestry królewskiej. Jako sześciolatek został przedstawiony Yehudi Menuhinowi, który natychmiast przyjął go do swej szkoły muzycznych talentów.
Początkiem wielkiej kariery był występ w London Royal Festival Hall w 1977 roku: W 1980 roku po raz pierwszy zagrał z orkiestrą Filharmoników Berlińskich, a w 1987 z Nowojorczykami. Światowy rozgłos przyniosło mu nagranie "Czterech pór roku" Vivaldiego w 1989 roku: przez sześć miesięcy album przewodził listom przebojów w Wielkiej Brytanii, a 2 miliony sprzedanych egzemplarzy sprawiło, że został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.
Znawcy muzyki określają go jako żywioł improwizacji, ucieczki od schematu zapisanej muzyki; ma w sobie coś z rockmana, jest związany z jazzem, poszukuje nieklasycznego języka i stylu.
Znany jest z tego, że gra dla ludzi i swoją muzyką chce przekazać ludziom co czuje i myśli. Zdarza mu się zagrać spontanicznie w pubie, na ulicach czy w środkach komunikacji miejskiej. Miejsce gdzie gra nie ma dla niego znaczenia, bo muzyka jest wszędzie muzyką.
Skrzypek ma swój charakterystyczny wizerunek - punkową fryzurę, kolorowe włosy, kosmyk opadający na czoło, kolczyk w uchu, barwne jedwabne koszule.
Nigel Kennedy mieszka w Krakowie, jego żona jest Polką. Jest obecnie gościnnym dyrektorem artystycznym Filharmonii Krakowskiej, w której często koncertuje, a w 2002objął kierownictwo artystycznePolskiej Orkiestry Kameralnej. Często koncertuje z klezmerską kapelą KROKE.
"Na pierwszym meczu Cracovii w ekstraklasie chyba poryczę się ze wzruszenia"
Jerzy Pilch, wielki kibic "Pasów", 2003 rok
Jerzy Pilch, prozaik i publicysta, laureat nagrody NIKE, w październiku 2003 roku w tygodniku Polityka wykazał się swą miłością do "Pasów" pisząc: - Nadzieja moja, że dożyję wydarzeń zasadniczych i fundamentalnych, to znaczy, że dożyję pierwszoligowych meczów Cracovii z Wisłą, Legią, Górnikiem, Polonią, wzmaga się i staje rzeczywista. Jak wzbierać we mnie zacznie rzeczywista nadzieja na grę Cracovii w europejskich pucharach, znaczyć to będzie, że świat - pomimo licznych perypetii i zachwiań - zmierza jednak ku powszechnemu dobru i szczęściu ludzkości i człowiek ze spokojem będzie mógł zamknąć oczy".
Urodził się w 1952 roku w Wiśle. Z początku uniwersytecki polonista, wybrał jednak praktykowanie literatury. Wierną publiczność zdobył sobie w stanie wojennym jako autor niezwykle zabawnych, satyrycznych felietonów literackich czytanych na spotkaniach krakowskiego czasopisma mówionego "Na Głos".
Stał się jednym z najpopularniejszych autorów Tygodnika Powszechnego, a obecnie "Polityki", gdzie pełni rolę stałego felietonisty.
Twórczość Jerzego Pilcha:
"Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej , Spis cudzołożnic. Proza podróżna, Rozpacz z powodu utraty furmanki, Monolog z lisiej jamy, Tezy o głupocie, piciu i umieraniu, Tysiąc spokojnych miast, Bezpowrotnie utracona leworęczność, Opowieści wigilijne, Pod Mocnym Aniołem, Inne rozkosze, Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym, Miasto utrapienia,Narty Ojca Świętego." |